Właśnie tak, z potrzeby serca i zrobienia czegoś nowego powstał ten albumik...
Inspiracją był
ten album wykonany przez Ginger - My Sisters Scrapper.
Jestem bardzo wdzięczna Ginger za jej nieocenione tutoriale albumowe :).
Cały album wykonałam z mixa primowych papierów - mam do nich bardzo wielki sentyment
i nie mogę się już doczekać nowych kolekcji.
Będzie duuużo zdjęć :)
Kwiaty na okładkę zrobiłam z primowych ścinków, lekko pociapałam je białym gesso.
Dodałam też kilka kwiatków wiśni, które zrobiłam już bardzo dawno zgodnie ze wskazówkami
Klaudii.
Każda kartka albumu składa sie jakby z dwóch części: zewnętrznej i wewnętrznej.
W części zewnętrznej umieszczone są dwie kieszonki, jedna pozioma, druga pionowa a w nich siedzą sobie maty na zdjęcia, tzw. fotomats. Po otwarciu zewnętrznej części kartki widzimy wnętrze, gdzie również znajdują się dwie kieszonki. Starałam się pokazać to na poniższych zdjęciach.
Na jednej z kartek umieściłam dodatkowo waterfall folio, które przed niepotrzebnym otwieraniem się zabezpiecza morelowa vintagowa tasiemka.
Na innej składany folder również zawiązywany tasiemką.
Na ostatniej stronie przykleiłam większą kieszeń, do której włożyłam ATC z kolekcji Princess, nareszcie do czegoś się przydały :).
Album nie ma wewnątrz wielu ozdób. Na zewnętrznych kieszonkach nakleiłam niewielkie bukieciki kwiatów wiśni, na wewnętrznych maleńkie serduszka muśnięte glossy accents.
Na niektórych kartkach a także na okładce wykorzystałam napisy z bardzo fajnej maski
My Letters 13arts, które zrobiłam białym gesso i pojedynczo nakleiłam na kartoniki.
Bardzo dziękuję cierpliwym za wytrwałość, medal się należy jak nic :)
Pozdrawiam ciepło,
dziękuję za każde krytyczne słowo,
Gosia