Showing posts with label Trzęsacz. Show all posts
Showing posts with label Trzęsacz. Show all posts

Wednesday, 30 October 2019

Mini album - wspomnienie z warsztatów w Trzęsaczu

Witajcie.
Dzisiaj pokażę kolejny album. 
Tym razem zawiera on wspomnienia z fantastycznych warsztatów,
które poprowadziła Ewa Mrozowska pod koniec sierpnia w Trzęsaczu.
Trochę z poślizgiem, ale reanimuję właśnie bloga, który zapadł w letarg na całe trzy miesiące.
Album w całości wykonany z pięknej kolekcji Vintage Bisou.



Album jest dość bogaty.
 Wykorzystałam w nim mnóstwo dodatków takich, jak wstążki, tekturki,  koronki, sznurki,
 tagi, naklejki...























Dużo było zdjęć :)
Pozdrawiam,
Gosia


Sunday, 2 September 2018

I ja tam byłam...

Tam, czyli dokładnie w Trzęsaczu z niezapomnianą ekipą świetnych babeczek na czele
 z kierowniczką całego zamieszania - Ewą Mrozowską i... Januszem.
To mój drugi pobyt w Trzęsaczu i na pewno nie ostatni.
Pięć dni intensywnej pracy w cudownej atmosferze, z profesjonalną prowadzącą,
nie wyobrażam sobie fajniej spędzonego czasu.
Już pierwszego dnia - rozgrzewka, kompozycja na szpulce, delikatna, koronkowa, romantyczna.
Na mojej szpulce umieściłam fotkę mojej córki z wczesnego dzieciństwa :)



 Drugiego dnia czekało nas nie lada wyzwanie, czyli Zielony album - W naturze.
Wykonanie tego cudeńka zajęło nam cały dzień a skończyliśmy późna nocą.



Następnym warsztatem była Ramka z efektem mchu.
Tu mamy Cynkowzór


Tu Ewa pokazuje jak ze zwykłej szybki zrobić profesjonalne lusterko.

 
a tu wykonana przeze mnie z fotką mojej mamy z czasów odległych :)
 

"Z NIM" - warsztat mixed mediowy na blejtramie. 
To był temat warsztatów popołudniowych trzeciego dnia.
Na moim blejtramie umieściłam zdjęcia moich facetów: męża i syna.


"Z TAMBORKIEM" - warsztat, na którym tworzyłyśmy romantyczny łapacz snów. 
Użyłyśmy do tego delikatne  koronki w tym rameczkę i kwiatki ręcznie zrobione
 przez Maciejkowe Zacisze. 







A po południu Ramka z motylem.



Ostatni dzień to miodowy eksploding box - Z ulem


I gablotka z gniazdkiem
 


Zdjęcia może nie najlepszej jakości, ale robione na gorąco w czasie warsztatów, więc wybaczcie :).

Album pokażę dokładniej w osobnym poście.

Niewiele było czasu na spacery nad morzem, ale dla chcącego...










Cudnie było...
Do zobaczenia za rok.

Wednesday, 13 September 2017

Magiczny czas IV"

Dzisiaj pokażę, co robiliśmy w czasie ostatnich, niedzielnych warsztatów.
Cudny album, który jednocześnie pełni rolę ramki. Można dowolnie go sobie ustawić
  tak, żeby eksponować wybrane zdjęcie.
Wykonanie albumu zajęło nam cały dzień, z przerwami na posiłki, oraz pół nocy :) 




Na pierwszej stronie wkleiłam  tekturkę, którą dostałam od Cynki. Ewa przygotowała każdej osobie biorącej udział w warsztatach taką miłą niespodziankę.



Na pozostałych kartkach wkleiłam swoje fotografie z dzieciństwa, 
które zapomniane leżały w starym albumie na strychu.








I moje ulubione zdjęcie:




Taka to była podróż trochę sentymentalna...
W każdej pracy, którą wykonałam w Trzęsaczu zostawiłam jakiś osobisty drobiazg...

 Pozdrawiam,
Gosia